Adam Golec

* * *
29.01.2010 , aktualizacja: 22.05.2018 13:19
A A A
GALERIA ZDJĘĆ

Fotoreporter krakowskiej "Gazety Wyborczej". Nie wyobraża sobie innego zajęcia. - Fotografia jest teraz jedynym, co mógłbym robić. Choć lubię też film, dokument. Zdarza się, że kamera filmowa kusi mnie do zdrady fotografii - mówi.

Esencja portretu to atmosfera. Buduje ją więź powstała na tę krótką chwilę między fotografem i jego modelem - Adam Golec, fotoreporter "Gazety Wyborczej"; to zdjęcie wykonała Wisława Szymborska (Fot. Wisława Szymborska)

Pierwsza fotografia, która zapadła mu w pamięć, przedstawia węglarzy. Zrobił im zdjęcie, gdy wsypywali węgiel do piwnicy. - Wtedy się odwrócili i wymachując łopatami, rzucili się na mnie. A ja, uciekając tyłem, dalej ich fotografowałem. Sprawa zakończyła się śmiechem - wspomina. - To był przełom, po którym wiedziałem, że fotoreportaż to będzie moja dziedzina - dodaje.

Ostatnio sporo portretuje. Mówi, że spotykanie wielkich ludzi pod pretekstem ich fotografowania to ogromna przyjemność.

Zdobywca wielu nagród, m.in. 1. miejsca w kategorii "Życie codzienne" w Grand Press Photo w 2008 roku za zdjęcie Anny - kobiety, która urodziła się bez rąk, a mimo to spełniła swoje marzenie i została mamą ślicznej, zdrowej dziewczynki.

W listopadzie 2009 r. zajął 3. miejsce w konkursie Newsreportaż na najlepszy fotokast, czyli montaż zdjęć, wideo i dźwięku.








1